Koncert papieski

16 października 1978 roku plac Świętego Piotra wypełnia się po brzegi tysiącami wiernych, którzy czekają na nowego papieża. Wtedy, o godzinie 18.18, ktoś dostrzega unoszący się nad Kaplicą Sykstyńską biały dym. Kwadrans później kardynał Felici zaczyna zapowiadać imię nowego papieża: Carolum. Tłum jeszcze nie wiwatuje, jeszcze nie wie, kto to Karol, a tym bardziej Wojtyła… Oklaski i szalona radość przyjdą po chwili, gdy okaże się, że to Polak, że przyjął imię Jan Paweł II.

Karol Wojtyła, Jan Paweł II, Suweren Państwa Watykańskiego, poeta i poliglota, aktor, dramaturg, pedagog… Filozof historii, fenomenolog, mistyk i przedstawiciel personalizmu chrześcijańskiego a przede wszystkim papież i święty katolicki, który słowem i czynem pokazał przede wszystkim, czym jest człowieczeństwo i miłość do bliźniego.

Jak zatem oddać hołd człowiekowi, którego słowa po dziś dzień brzmią głęboko w naszych duszach? Jak przekazać dzieciom, młodzieży, która już nie pamięta i nigdy nie będzie miała możliwości namacalnie poznać tego wielkiego Polaka jego myśli i czyny?

37 lat później,  dokładnie 16 października 2015 roku o godzinie 19.00 w małym mieście położonym nad rzeką Bzurą odbył się Koncert Papieski „Św. Jan Paweł II Patron Rodziny”,  w którym wystąpiły sochaczewskie schole parafialne, Góra Błogosławieństw oraz Camerata Mazovia. Koncert pokazujący różnorodność naszych myśli, wizji i postaw, a jednak perfekcyjnie spójny w odbiorze, porywający publiczność i wzruszający do łez.

Zabrzmiało „Santo” Rubika i Ave Maria, i Przyjaciela mam… i wśród tych religijnych pełnych spokoju pieśni na scenie pojawiła się dziecięca schola z parafii w Kozłowie Biskupim, która swoją najczystszą radość z obcowania z religią przekazała publiczności śpiewem oraz gestem. Ktoś z publiczności wziął dziecko na ręce, by wspólnie z nim poruszać się w takt utworów „Mocnych w duchu”. Mama, ta stojąca po prawej stronie, z pełnym miłości spojrzeniem kołysała swoje niemowlę. Inni zaczęli klaskać a okowy, którymi na co dzień jesteśmy spętani pękły, gdy Monika Rychwalska wraz z Arkadiuszem Mamcarzem, Górą Błogosławieństw i przyjaciółmi ze Skierniewic i przy akompaniamencie orkiestry wykonali w soulowym stylu „Ja wiem, że mnie  kocha mój Jezus”. Dyrektor SCK a jednocześnie dyrygent orkiestry kameralnej Cameraty Mazovia poruszony wspólnym śpiewaniem, sprowokował publiczność do entuzjastycznej radosnej reakcji na płynące ze sceny dźwięki,  chociaż tuż przed chwilką wybrzmiał Bach i Haendel… Owacje na stojąco, bisy, wspólne śpiewanie „Barki” – ukochanej przez Jana Pawła II pieśni religijnej, białe flagi wirujące w rytm muzyki i delikatne róże na czarnym tle. To obrazy, które zostaną na długo w pamięci.

Ten cały korowód sprawił, że wszyscy, tak licznie zebrani na koncercie poczuli się, jak jedna wielka rodzina, zgodna w myśli i czynie. Na chwilkę powrócił  papież Jan Paweł II i radość, jaką dawało spotkanie z jego osobą. Z ciszą w sercu, pogodzeni z własnym bytem powróciliśmy do naszych domów.