Klub Literacki „Między kartkami”

W piątek, 7 kwietnia 2017 r. w Klubie Kontrast Sochaczewskiego Centrum Kultury po raz pierwszy odbyło się spotkanie Klubu Literackiego „Między Kartkami”, którym opiekuje się poeta Tadeusz Hutkowski. Z tej okazji swoją twórczość zaprezentował Kontrstowiczom Robert Miniak – znany polski poeta i prozaik, laureat wielu prestiżowych konkursów poetyckich.

Poeta nie tylko czytał swoje pełne czarnego romantyzmu wiersze, okraszone nutką ludowości i… humoru, lecz także opowiedział o swojej niełatwej drodze w twórczości, o powstaniu słynnego tomiku „Czarne wesele”. Sztuka pisania wierszy tym samym w wypełnionym półmrokiem klubie nabrała innego, pełnego magii znaczenia, której tajniki można poznać jedynie ćwicząc swoje pióro i czytając, czytając…

Tych dobrych rad wysłuchali także poeci biorący tego wieczoru udział w „Bitwie na dwa wiersze”. Szesnastu poetów wyciągnęło z szuflady swoje wiersze i podzieliło się nimi z publicznością i jury I edycji konkursu, któremu przewodniczył oczywiście gość Klubu – „Robert Miniak”.

W przerwie, kiedy komisja dyskutowała nad trzydziestoma dwoma wierszami „startującymi” w „Bitwie” na fortepianie zagrał Łukasz Rogowiecki. Jego pełen melancholii koncert zakończył się kabaretową niespodzianką przygotowaną przez Łukasza Rogowieckiego, Annę Wolińską i Jolantę Kawczyńską oraz Marka Kacprzaka. Kabaret WIC SCK wziął tym razem na warsztat teksty lubianych… i mniej lubianych piosenek, które nabrały poetyckiego brzmienia w wykonaniu „Kontrastowiczów”, tj.: „Na zakręcie”, „Kolorowe jarmarki” czy „Czy te oczy mogą kłamać”?

Nie kłamała na pewno komisja przyznając I Miejsce Jerzemu Jankowskiemu za prezentację swoich dwóch poetyckich „Listów” w wysokości 100 zł oraz II Miejsce  Krzysztofowi Smolarzowi w wysokości 50 zł. Jury wyróżniło ponadto panią Mironę Miklaszewską.

I choć trudno było się rozstać, to ten przemiły poetycki wieczór zapowiedział wiosnę, którą mamy nadzieję nasi poeci zapiszą „między wierszami” swojej twórczości.

Tekst i fot. Anna Wolińska

List nr 53

To jest pisanie o trzymaniu za rękę

A trzymanie za rękę jest czasami bardzo trudne

Bo zdarza się często że to nie jest lekko

W dłoń wziąć dłoń

I nie myśl że ja o walentynkach i historiach z cyklu

Wiosenny park i oni wtuleni

Jest też inne trzymanie za rękę

Pomarszczone i ze zmęczoną skórą

Skórą przezroczystą na której widać dekady

Piątą siódmą a czasem i dziesiątą

I tam są palce które gładziły cię po głowie

To dłonie które ci robiły na śniadanie mleko

A na obiad dwudaniowy było wszystko

Co kochasz i śni ci się do dzisiaj

Trzymanie takiej ręki to wielka sztuka

Delikatnego przeprowadzania kogoś przez rzekę

Z tego najdoskonalszego ze światów

To sztuka mówienia ciepłem dłoni

Miniuściskami

I gładzeniem mimowolnym

Chwytaniem wspomnień

Żegnaniem kawałka siebie

 

To jest pisanie o trzymaniu za rękę

A trzymanie za rękę jest czasami bardzo trudne

Jak nic innego na świecie

 J. Jankowski

.

Poniżej regulamin konkursu: „Bitwa na Dwa Wiersze”:

REGULAMIN KONKURSU – BITWA na DWA WIERSZE

.